Undergroundunderground |
|
Kupa durniów.Tą notkę zacznę od tego, że jestem zmęczona. Taką nudną codziennością. Dzień mija jak bądź, czas idzie wolno, wszystko jest jakieś miałkie, jakby moje życie szło sobie bez postępu. I co z tego, że mam faceta z pewnej ciekawej branży ? Co z tego, że piszę opowiadania, które zamieszczam na innym blogu ? Co z tego, że w czynie społecznym oddaję krew ? I też co z tego, że mój kumpel ma zespół, dla którego piszę teksty ? Moje życie i tak wydaje mi się puste, nijakie, nawet zbyt nudne, żeby było je można nazwać zwyczajnym. Najbardziej ubolewam nad tym, że nie mam pracy. CV rozsyłam wszędzie, gdzie tylko mogę. Niestety mam ograniczone pole poszukiwań, gdyż nie mam matury :/ Byłam w klasie fryzjerskiej w technikum i niestety... nie poradziłam sobie tam najlepiej na praktykach, więc... wszystko trafił szlag. Co ciekawe, nie przeszkadza to mojemu facetowi, ani kumplowi z zespołu, nie przeszkadza mojej najlepszej przyjaciółce. Pomimo, że kumpel ma zamiar iść na studia, nie gnoi mnie za to, że ja nie mam nawet średniego wykształcenia. To jest piękne, a on jest wspaniały :) Niestety, są też tacy, którzy gnoją mnie i to równo. Jest taka jedna mądrala, co bieduje nad swym nieszczęśliwym losem, że ojca nie było kiedy był potrzebny, że w wieku 16 lat już mieszkała sama z siostrą bo matka za granicę wyjechała, teraz mieszka całkiem sama i sama sprząta, gotuje, pierze, robi zakupy i się na dodatek tyle uczy, ma od groma nauki i tak późno wraca... Nie moja wina, że też wybrała technikum. Nie moja wina, że musi mieszkać sama. Po za tym, że ciągle narzeka jak jej źle i jak jej ciężko, ciągle się wywyższa, ciągle mi pokazuje, że ona coś wie, a ja tego nie wiem. Z muzyką, z filmem jest tak samo. Nie znam jakiegoś zespołu... od razu zaczyna się, że nie znam się na prawdziwej muzyce i, że powinnam dalej słuchać sobie w kółko tego samego i, że jestem ograniczona. Jestem bo nie słucham tego co ona ? Czy to nie jest głupie, a nawet żałosne ? I filmy, och jak ona docenia kinematografię. Ona nie ogląda filmów w tv bo ją lektor wkurza, bo ona nie słyszy co mówią aktorzy i filmy źle tłumaczą. Dla niej chyba każdy po za nią i kilkoma osobami to idioci co nic nie potrafią, niczego nie cenią, dla których każde gówno jest jak złoto i się nim zachwycają. A ona, zawsze potrafi odróżnić gówno od złota. Nie to co my, mniej inteligentni od niej. Mam dość takich ludzi, którzy się wywyższają ponad to kim są. Daleko jej do naprawdę inteligentnej osoby, ale ona uważa, że taka wiedza na razie jej wystarcza by móc się naśmiewać z prostactwa innych. Dla mnie jest zwyczajnie chamską nastolatką, która nie wie kiedy przesadza, w naśmiewaniu się z innych, a później dalej się naśmiewa, że ludzie są tacy przewrażliwieni i nie mają dystansu do siebie. Oczywiście ostatnio mnie to zarzuciła. Ale przepraszam bardzo, ja mam dystans do siebie, potrafię się z siebie śmiać, ale jest taka niewidzialna granica, którą ona stanowczo za daleko przekracza. I pewnie jeszcze myśli, że jest dzięki temu fajna :/ Ach i jeszcze sprawa z gitarą, obie ją mamy, ale ja nie wstawiam filmików z tym jak gram, a ona tak. I zapytała się mnie po co mi gitara skoro pewnie na niej nie gram ? Bo czemu na niej nie gram ? Bo się nie chwale tym na yt ? Według niej samej ona się nie chwali, tylko dzieli się swoją twórczością, pokazuje siebie, to jak gra i dzieli się tym z innymi. Ale tak to jest jak się widzi błędy innych i nic po za tym. Wracając do zmęczenia życiem. Dziś się zmęczyłam nim w inny nieco sposób. Napadła mnie siostra z mężem i dwójką dzieci, dziewczyna brata i ich synek. Biegałam z siostrą od lekarza do szpitala, następnie znów do lekarza i jeszcze po sklepach. Wyszłyśmy rano, wróciłyśmy po południu, a ja od razu po powrocie miałam kolejne wyjście... z psem. Później... cóż... więcej grzechów nie pamiętam, za żaden dziś nie żałuje :) Powiem tylko, że wokół mnie są ludzie i kupa... wielka kupa... durniów. :) Głosuj (0) |