Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Jedno dziecko... drugie... albo zostańmy przy jednym...

Underground

underground

Jedno dziecko... drugie... albo zostańmy przy jednym...

Ludzie. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć jak można urodzić jedno dziecko, wychowywać je, dbać o nie, etc., ale drugie chcieć już oddać ? Mówić wszem i wobec, że po porodzie zrzeka się praw do dziecka i je oddać. Jak tak można ? I co ? Z jednym zostać bo na drugie nie ma się cierpliwości ? Bo się dzieci nie lubi ? No przepraszam bardzo, z całym szacunkiem, ale jeśli się nie chce mieć dzieci to albo trzeba się lepiej zabezpieczać, albo zwyczajnie się nie pieprzyć... Wiem, że trudno o to drugie ;) ale jeśli są czyny, są też ich konsekwencje... I z nimi trzeba się liczyć, zwłaszcza z takimi konsekwencjami jak dziecko. To nie jest rzecz, którą można sobie urodzić i ot tak oddać. Zwłaszcza jeśli ma się już jedno. Ktoś z rodziny będzie później na tyle życzliwy, żeby powiedzieć dziecku, że ma siostrzyczkę bądź braciszka tylko mamusia się nie podjęła tego, żeby się drugim zaopiekować. Dziadek, babia, ciocia czy wujek, ktoś się znajdzie i powie. Prędzej czy później, ale powie... I co wtedy powie mamusia ? Jak to wytłumaczy dziecku ? Na prawdę nie rozumiem jak można nawet myśleć o czymś takim jak oddanie dziecka. Rozumiem tylko w przypadku kiedy na prawdę nie ma możliwości zatrzymania dziecka ze względu na warunki, etc. Ale jak się nie chciało to nie trzeba było dawać dupy za przeproszeniem. 


Głosuj (0)
Isabel 17:26:38 1/02/2012 [Powrót] Komentuj